|
Milo jest podzielic sie z Panstwem opinia Rodakow o mojej dzialalnosci. Prosze przeczytac.
Droga Pani Wando
Jestem japonista od dwoch lat mieszkajacym ipracujacym w Osace.
W niedziele do Japonii przylecieli moi rodzice i wspolnie podziwiamy uroki
tego pieknego kraju. Poniewaz rodzice potrzebuja chwili wytchnienia, dzis
odpoczywamy w domu i ogladamy japonska telewizje. Przez zupelny przypadek w
telewizji NHK obejrzelismy program z Pani udzialem.
W pierwszej chwili moja uwage przykulo to, ze osoba z zagranicy posluguje
sie tak doskonala japonszczyzna, nawet bardziej wyrafinowana od Pan
prowadzacych program. Postanowilem poszukac informacji o Pani w internecie
i dowiedzialem sie, ze jest Pani Polka. Jestesmy z rodzicami pod ogromnym
wrazeniem i jestesmy dumni, ze nasza rodaczka wprowadza Japonczykow w
tajniki europejskiego savoir-vivre'u.
Zyczymy wszelkiej pomyslnosci i dalszych sukcesow w zyciu zawodowym.@Wiktor FRONCZAK
Prowadze kursy , na ktore uczeszczaja Japonki z calego kraju, od Hokkaido po Kyushu. Przychodza do mojego,
tokijskiego domu lub spotykamy sie w Roppongi, w domu o architekturze angielskiej w stylu georgianskim.
Miesci sie tu takze znakomita francuska restauracja.
Od dawna uwazam, ze jedzenie nie powinno byc tylko zwyklym zaspakajaniem glodu. Rownie wazna jest
atmosfera, ktora stwarza, ze potrawy smakuja niepowtarzalnie.
Zanim zaczelam sama organizowac kursy, przez 8 lat pracowalam w szkole "Finishing School", w Aoyama, szkola
ksztaltowania dobrego smaku. Tu prowadzilam przedmiot "social graces", uczylam kobiety jak nakrywac stol po
europejsku.
"Finishing School" zalozyl J.Robert Powers w Bostonie na poczatku XXw, aby ksztalcic kobiety w zakresie savoir-
vivre'u.
Filia tej szkoly miesci sie obecnie w hotelu "New Otani", w Tokio, w Akasaka Mitsuke.
Do 1994 roku, przez 10 lat mojej dzialalnosci, szkole te ukonczylo ponad 2000 absolwentek. Pozwole sobie
przytoczyc jej motto : "Nie ma na swiecie brzydkich kobiet, natomiast sa kobiety, ktore nie wiedza w jaki sposob
wyeksponowac swoje piekno." Staram sie pomagac kobietom, aby byly piekne i szczesliwe na codzien.
Zdradzam im takze tajemnice urzadzania eleganckch i przytulnych wnetrz jadalnych.
Wzorem dla mnie jest moj, wlasny dom rodzinny. Gdy wracam do wspomnien z dziecinstwa, czesto mysle o
niedzielnych obiadach w gronie najblizszych.
Pamietam, ze zwlaszcza smakowal mi faszerowny kurczak z ziemniakami posypanymi pachnacym koperkiem. Na deser
lubilam paczki z roza i kompot z rabarbaru. Wszystko zawsze bylo podane na wykrochmalonym, bialym obrusie i
cmielowskiej porcelanie.
Probuje przekazac moim uczennicom uroki europejskiego stolu tak, jak zapamietalam mieszkajac jeszcze w
Polsce.
|